środa, 31 lipca 2013

Jeszcze troche o ślubie i weselu fioletowo-różowo-niebieskim

Uroczystość miała miejsce w maju, Dorotka i Łukasz dziś są już małżeństwem z dwumiesięcznym stażem. Bukiet Panny Młodej to różnokolorowe goździki, Świadkowej - gerbery.






Mała druhenka niosła obrączki na kwiatowej podstawce z chryzantem :)


Dekoracją auta:






A to już sala weselna, dekoracje kwiatowe w przyjętej kolorystyce:









Zgodnie ze staropolską tradycją Panna Młoda dostała od swojej Mamy obraz ze Świętą Rodzina, który pośpiesznie montowaliśmy tuż przed przybyciem gości pośród szklanych bombek z kwiatami.


Wykorzystane w tym poście fotografie zostały wykonane przez 2F.

niedziela, 7 lipca 2013

Róże i frezje

Bukiety ślubne w klasycznym stylu: róże i frezje, dodatkowo bukiecik dla dziewczynki niosącej obrączki - gipsówka i motyw z bukietu Panny Młodej i Świadkowej. Do bukietu Panny Młodej dopięłam dodatkowo pojedynczy kwiat phalenopsis, a ponieważ w dzień ślubu było dość upalnie kompozycje zrobiłam w mikrofonach.






czwartek, 4 lipca 2013

ślub w różach, mieczykach i anturium

29 czerwca przygotowaliśmy dekorację kościoła w Czerniejowie. Panna Młoda wybrała bukiety z róż, które pojawiły się również w kompozycjach, obok nich mieczyki, anturium i chryzantemy.












poniedziałek, 1 lipca 2013

dzika przyroda

Minął czerwiec, dla nas bardzo pracowity miesiąc...większość czasu spędziliśmy w pięknych okolicznościach przyrody, nieprzerwanie towarzyszyły nam całe stada niczym nie dających się odstraszyć owadów gryzących. Możemy śmiało obalić teorie na skuteczność 99% środków przeciw ukąszeniem komarów dostępnych w sklepach. Na dłużej niż pół godziny nie działało nic :)


Z drugiej jednak strony, dla tego spokoju, wszechogarniającej ciszy, braku tv i neta i zachodów słońca nad jeziorem warto było się przemęczyć. Wprawdzie przerzuciliśmy ręcznie kilka ton ziemi, ale dalej twierdzę, że warto. 




A to kilka fotek obrazujących naszą pracę, a właściwie moją jej część. Z początku byłam sceptycznie nastawiona: połączenie żeliwnych skrzyń prosto z Londynu z drewnianym, swojskim tarasem? Skrajny eklektyzm, fajnie wyszło :) Inwestorzy zaczynają swoja przygodę z ogrodnictwem, wiec roślinki dostały etykietki informacyjne.