wtorek, 27 sierpnia 2013

Metamorfoza pewnego balkonu

Kiedyś balkon ten był pięknie zarośnięty winobluszczem pięciolistkowym - pnączem "nie do zdarcia", to znaczy szybko rosnącym, pięknie się przebarwiającym jesienią a przez cały okres wegetacji dającym zwartą zasłonę, zieloną kotarę z liści.


Niestety roślinę trzeba było usunąć, gdyż rzekomo uszkadzała budynek... wszystkim, którzy rozpowszechniają taką opinie polecam bliżej przyjrzeć się sprawie, można zacząć od tego artykułu: http://arboretum.pl/artykuly-rozne/23-pnacza-na-scianach-czy-szkodza . 
Stosując się do ogólnie przyjętych norm mieszkania we wspólnocie pnącze w pocie czoła (i z żalem w sercu) ściągneliśmy z barierek. Było brzydko i łyso, niedoróbki w postaci odpadającego tynku z sufitu i kruszącej sie podłogi zaczeły mocno straszyć i przeszkadzać.



Nie mogąc już dłużej na to patrzeć postanowiliśmy nadać balkonowi nowy look :). W pierwszej kolejności została położona gresowa podłoga i odmalowane ścianki. Powstały drewniane skrzynie, które postawiliśmy na podłodze wzdłuż bocznych ścianek. W nich posadziłam rośliny wieloletnie tzn. funkie i żurawkę, stanowią one podstawę kompozycji, która można będzie co roku uzupełniać roślinami jednorocznymi, najlepiej pnączami. W tym sezonie rozrósł się tam powój trójbarwny, który daje zasłonę i cieszy kolorowymi trąbkami.






Wyposażenie balkonu jest dość minimalistyczne - bambusowa, bardzo wygodna ławka wyścielana lnianymi poduszkami i prosty stolik na którym można postawić kawę. Maskowanie na barierkach to bambusowa mata przymocowana za pomocą drutu.




Rośliny użyte do metamorfozy? Znalazły się tu zarówno typowe balkonowe ozdoby takie jak pelargonie,


petunie i werbeny,


 jednoroczne aksamitki i cynie,


lobelie i złocienie,


a także rośliny wieloletnie, wspomniane już funkie i żurawki w drewnianych skrzyniach, rozchodnik okazały, lawenda wąskolistna,trawa turówka wonna tzw. żubrówka.


Swoje miejsce znalazły też tutaj rośliny doniczkowe pokojowe, które lubią spędzać wakacje na ciepłym powietrzu: falenopsis, fikus benjamina i cytrynka.




Koszt całego przedsięwzięcia był niewielki, a efekt? Powstał letni pokój, gdzie można poczytać, odpocząć, porozmawiać przy kawie i miło spędzić popołudnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz